BLOG

06.05.2009 - 16:38: Majówka w Tatrach



Przyjechaliśmy w Tatry 01.05.2009 o 03.00 rano.

Podejscie do Schroniska zajeło 2 godziny o 5:00 jesteśmy na miejscu...takim nocnym spacerom zawsze towarzyszy dreszczyk emocji, zważywszy że ponoć Niedźwiedzie się już obudziły :) Główny plan wyprawy to zrobienie pętli na grani dookoła doliny Chochołowskiej, niestety w dniu kiedy mieliśmy "próbować od rana leje deszcz... Czekamy do 10:00 w końcu decydujemy sie iść w deszczu. Kierujemy sie na Wołowiec przez Wyżnię Chochołowską, a to co widzicie na filmie to już podejscie z przęłeczy pod wołowcem na sam szczyt. Po północno-wschodniej stronie stoków zimowo (zmrożony lód pod śniegiem) po południowej natomiast wiosennie. Na samej górze decydujemy się iść dalej w stronę Jarząbczego Wierchu, ale warunki na grani w okolicach Łopaty zmuszają nas do wycofania się....  I tak wracamy do schroniska.

Mam nadzieję zmontować coś więcej z paru filmów które udało mi się popełnić podczas całego wyjazdu.
 

W sumie przeszliśmy przez 2 przełęcze, 2 wierchy, 2 doliny, 2 schroniska ... Duży szacunek dla Krisa i Karoli którzy byli z nami pierwszy raz w górach :)

Kliknij na "HD" żeby zobaczyc film w lepszej rozdzielczości.

Film nakręcony Canonem EOS 5dmk2 i EF20mm f2,8 USM

A poniżej "my" okiem Krisa

Comments | Komentarze

Nie masz litości dla narzeczonej. O 3 rano po tylu godzinach jazdy karzesz jej iść pod górę dwie godziny? Potwórz Ciebie! ;)
W sensie - potwór!
Skądże ! Nocny spacer po dolinie Chochołowskiej jest właściwie po płaskim ... Pod górę jest tylko kawałek :)
Me serce rości.. jak mnie następnym razem nie zabierzecie.. to jeszcze nie wiem co, ale na pewno coś strasznego wymyśle..
Następnym razem wybieramy się nocować w Szałasach po słowackiego stronie. Poznaliśmy w schronisku ludzi którzy znają te miejsca ... zainspirowali Nas :) Panie Robert zapraszamy
Hej Macie zdrowie, jak to mówią ..SZACUN

Post new Comment

The content of this field is kept private and will not be shown publicly.